Dzień dobry, a co tu się dzieje?

Jeja, ależ tu się zakurzyło... 5 lat bez nikogo to kawał czasu jakby. Ale jakoś tak postanowiłam (taaa, jakoś tak, a raczej z polecenia paru osób plus nawrotu weny twórczej ;-) ), no i jestem. 

Na początek chciałam się z Wami przywitać po tak długiej przerwie i zaprosić na nowy wpis w piątek! 


Tematem najbliższego czwartku będą truskawki. Bo... jest sezon, to raz. A dwa, że je uwielbiam. A trzy, bo sobie tak wymarzyłam, o. 
Ale nie tak klasycznie, nie. No bo czym jest życie bez odrobiny szaleństwa?

Do czwartku! 

Komentarze

Prześlij komentarz