(vegan) weki: papryczka chilli marynowana
Obydwoje z Małżonkiem uwielbiamy ostrą papryczkę chilli. Więc wiadomym było, że skoro papryczka u teściów wyrosła... należy coś z nią zrobić.
Póki co tylko dwa słoiczki, ale będzie więcej. Oj tak tak :-))
MARYNOWANA PAPRYCZKA CHILLI
- 0.5 kg - 1.5 kg świeżych papryczek chilli (im mniejsze, tym więcej)
Zalewa (gotować 15 minut):
- 3 szklanki wody
- 1 szklanka octu
- 3 łyżeczki cukru brązowego
- 1.5 łyżeczki soli
- ziarna pieprzu
- ziele angielskie
- liście laurowe
- Do wyparzonych słoików wkładać ciasno umyte papryczki chilli (z ogonkami).
- Zalać papryczki. Zakręcić słoiki. Pasteryzować (na mokro) około 20 - 30 minut.
- Po pasteryzacji wyjąć na ściereczkę, odwrócić do góry dnem i przykryć kocem / ręcznikiem.
- Gdy słoiki będą zimne: podpisać i zanieść do piwnicy / spiżarni / etc., a później rozkoszować się smakiem papryczkowym ;-)

Ja niestety zadowolę się tylko zwykłą papryką, bo moja wątroba nie lubi takich rzeczy :( choć ja chyba nie przepadam za AŻ TAK ostrymi rzeczami. Lubię delikatnie pikantne, a ostre rzeczy to tylko w łóżku hahahah :D
OdpowiedzUsuń