środa, 1 sierpnia 2012

Biszkopt kakaowy z nutą pomarańczy, przekładany dżemem wiśniowym :-)

Przepis oryginalny stąd: KLIK!

(żeby było jasne, a sama mam świra na punkcie praw autorskich, więc rozumiem pytania: wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa - nikomu ich nie zwinęłam :-) Zdjęcia po prostu wrzucam od razu tutaj i na puszka.pl, jeżeli danego przepisu próbuję; mój nick na puszce to nanak :-) )


  • 3 filiżanki mąki
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 filiżanki cukru brązowego
  • 3 łyżki kakao
  • aromat pomarańczowy (lub starkowana skórka pomarańczy)
  • 15 łyżek oleju
  • 1 filiżanka wody gazowanej
  • 1 filiżanka mleka sojowego (lub innego roślinnego)

Mąkę przesiać. Suche składniki wymieszać dokładnie. Następnie dodać mokre składniki (olej, aromat, woda, mleko).  Wymieszać dokładnie, by nie zostały żadne grudki!

Tortownicę (okrągłą) wysmarować olejem, posypać mąką. Wylać ciasto do niej.
Piec około 45 minut w 180 stopniach Celsjusza (piekarnik najpierw nagrzać).

Po 30 minutach można sprawdzić wykałaczką czy biszkopt się już upiekł.

Później można przełożyć dżemem (u mnie przełożony został dżemem wiśniowym; gdybym miała świeże wiśnie, to zmiksowałabym je, a następnie tym właśnie przełożyła biszkopt), zmiksowanymi owocami, czy też innym kremem.

UWAGA: przy rozkrajaniu (wystudzonego) biszkopta uważać (tj. robić to powoli) - biszkopcik jest dosyć delikatny :-)

(jedna z dwóch warstw po przekrojeniu)
(przełożony dżemem wiśniowym i złożony w całość)
(wiem, że z innym kolorem nadzienia wyglądałby efektowniej, ale w wersji z wiśniami / dżemem wiśniowym jest po prostu pyszny!)

P.S. - Małżonek mój zjadł ze smakiem (a trzeba zaznaczyć, iż on za bardzo słodyczo-lubny to nie jest) i rzekł, że biszkopt jest delikatny i przyjemnie nasączony (tu zasługa wisienek) :-))

P.S.S. - Ciacho będzie zdecydowanie do zrobienia na święta :D

Wegańskie słodkości- edycja letniaOrganizator: kikimora
Wegańskie ŚwiętaOrganizator: WeganNerd

9 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem, myślałam, że nie da się upiec biszkoptu bez jajek, może jednak będę kiedyś weganką? Przepis zapisuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się, da! I jaaaaki pyszny wychodzi, naprawdę Ci polecam, koniecznie spróbuj (i pochwal się efektami) :-D

      Usuń
  2. ale trochę mnie irytują zdjęcia, są identyczne, jak na podanej przez Ciebie stronie źródłowej, chyba mój zachwyt trochę zmalał :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Veggie, bo to JA dodawałam te ostatnie trzy zdjęcia na stronę źródłową (mam nick NANAK tam, a zdjęcia są mojego autorstwa, nikomu nie zabrałam ich) :-)

      Usuń
    3. W takim razie przepraszam Cię tu jeszcze raz oficjalnie i biorę się w najbliższym czasie za piecznie :-)

      Usuń
    4. Nic się nie stało ;-)
      W sumie sama popełniłam błąd, że nie napisałam o tym fakcie (że jestem tu i na puszce i że to ja jestem autorką zdjęć), ale już się poprawiłam i na przyszłość będę pisać, żeby nikt nie pomyślał, że komuś skradłam :-)
      A biszkopt polecam absolutnie! Jest ogromnie delikatny, przez co podejrzewam, że będę go za dużo jeść... Ups, a gdzie moja dieta? ;-))

      Usuń
  3. Mój ostatni wegański biszkopt osiągnął zawrotną wysokość 2 cm :< może z tym mi pójdzie lepiej, jutro wypróbuję :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj próbuj :D Też nie byłam pewna czy mi wyjdzie (bo w sumie jakoś nigdy biszkoptów za bardzo nie robiłam); Uwaga oczywiście przy przekrajaniu :D

      Usuń